POWRÓT   SPIS   DALEJ

ROZDZIAŁ VI
DROGA DO ODRODZENIA

 

1. Siła szlachty zagrodowej Podkarpacia.
 

Szlachta zagrodowa Podkarpacia Jest potężną siłą od wieków włodarzącą na :południowej rubieży Rzeczypospolitej. Wyrosła ona z tej ziemi i od wieków pracą, krwią i znojem buduje na tej ziemi życie polskie, od wieków z woli Bożej tu osadzona pilnuje południowych granic naszej Ojczyzny.
Siła jej nie została zniszczona przez zmienne i tragiczne koleje losu. Dziś budzi się do nowego życia, żądając należnego jej udziału we włodarzeniu na ziemiach przez nią- zamieszkałych, udziału odpowiadającego jej roli historycznej 'i dzisiejszemu położeniu.
Źródła sił swoich szlachta zagrodowa Podkarpacia czerpie przede wszystkim z potężnego odzewu krwi, który woła o łączność najściślejszą z Narodem Polskim i Rzeczypospolitą. Tradycja służby rycerskiej i krwi przelanej pod sztandarami Rzeczypospolitej żywa jest pod każdą strzechą domku szlacheckiego.
Honor szlachecki, który jest niczym innym, jak honorem żołnierskim, honorem rycerskiej służby, pozwolił jej przetrwać przez czasy niewoli i upadku i dziś mocnym odzewem powołuje ją do nowej służby dla Rzeczypospolitej.
Miłość ziemi ojczystej, przepięknej ziemi Podkarpackiej, pełnej wspaniałych gór, lasów i szumiących potoków, była tą siłą, która nie pozwoliła ulec przemocy wroga. Nie pomogły wywłaszczenia austriackie, nie pomogły knowania przy pomocy nasłanych Niemców, Czechów i Żydów. Szlachta zagrodowa, pozbawiona majętności swych, pozostała, nieraz w nędzy, na tej ziemi i po wiek wieków na ziemi tej zostanie spełniając wyznaczony jej od Boga obowiązek względem Rzeczypospolitej.
Minęły przywileje i prawa, dziś cały Naród powołany jest do służby rycerskiej, dla chwały, potęgi i obrony Rzeczypospolitej. Ale rola szlachty zagrodowej nie została z tym umniejszona. Jej honor rycerski i tradycje rodowe każą jej przodować innym, nie w przywilejach, ale w gorliwości wypełniania obowiązków, w gorliwości pracy.
Posiadając głęboką religijność, głębokie przywiązanie do zasad wiary chrześcijańskiej, z wiary swojej czerpie ona dalsze siły do swej pracy. Z pradawnym śpiewem rycerskim „Bogurodzica Dziewica, Bogiem sławiona Maryja", zrywa się ona dziś do nowej pracy. I nie pomogą żadne przeciwdziałania wrogich jej i wrogich Polsce czynników. Wielka fala entuzjazmu, wielki potężny zew idzie dolinami i górami Podkarpacia, budząc starych i młodych, kobiety i dzieci, potomków dawnych rycerzy Rzeczypospolitej. Rozdzwoniła się po Podkarpackiej ziemi pobudka wzywająca uśpionych l
Czas nadszedł, by ta ogromna masa polskiego rycerstwa rozrzucona po wioskach i zaściankach, zespoliła się w sobie, ujrzała swoją moc i potęgę.

A jest tej szlachty zagrodowej na Podkarpaciu siła wielka. Przez długi szereg lat, nikt jej nie liczył, nikt nią się nie zajmował. Dzisiaj sama ona, wylania się i pokazuje nieufnym nieraz rodakom liczebność swą i siłę.
Brak jest dokładnych obliczeń, jednak tylko z tego co sami mogliśmy stwierdzić, liczebność naszej szlachty jest bardzo duża.
W samym województwie lwowskim ilość szlachty zagrodowej sięga ponad 100.000 osób. Nie licząc miast stwierdziliśmy w poszczególnych powiatach wielką ilość ,rodzin szlachty zagrodowej, a mianowicie: w powiecie sanockim ponad 700 rodzin, w powiecie leskim ponad 700 rodzin, w powiecie dobromilskim - 500 rodzin, w powiecie turczańskim - 7000 rodzin, w powiecie samborskim - 3700 rodzin, w powiecie drohobyckim - 3300 rodzin, w powiecie rudeckim - 700 rodzin, w powiecie gródeckim 500 rodzin oraz kilkaset w powiecie przemyskim i mościckim.
Województwo stanisławowskie ma ponad 150.000 -szlachty zagrodowej, przy czym w powiecie stryjskim jest około 3500 rodzin, w powiecie doliniańskim - 3000, w powiecie kałuskim - 3000, w powiecie rohatyńskim - 3000, w powiecie stanisławowskim - 3000 rodzin, w powiecie nadwórniańskim - 4.000 rodzin, w powiecie tlumackim - 1500 rodzin, w powiecie kołomyjskim 2500 rodzin, w powiecie kosowskim - ponad 1000 rodzin, w powiecie śniatyńskim - przeszło 1500 rodzin, w powiecie horodeńskim - ponad 2000 rodzin, w powiecie żydaczowskim - 2000 rodzin.
W ten sposób wzdłuż Podkarpacia stoi w służbie Rzeczypospolitej wielka ćwierćmilionowa armia szlachty zagrodowej, która z dniem każdym zwiększa swoje siły moralne i fizyczne.
Armię tę czeka wielka praca!


 

2. Nasze obowiązki.
 

Przodkowie nasi konno i zbrojnie, w pancerze zakuci i z mieczem w dłoni pełnili swe rycerskie obowiązki dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Na polach Grunwaldu, na ziemiach ukrainnych, pod Wiedniem i wszędzie, gdzie sztandary Rzeczypospolitej szumiały w bitewnym zgiełku, miecz naszych przodków wyrąbywał chwałę i potęgę naszej Ojczyzny. A gdy kończyły -się boje, wracali rycerze do zagród swych rozsianych na całym Podkarpaciu, by twardą pracą na roli zapewnić byt nowym pokoleniom. Lecz i tutaj czujność rycerska nie pozwalała na _ spoczynek, bo trzeba było pilnować i bronić granicy karpackiej przed bandami rozbójników, którzy z za gór wpadali do kraju, niszcząc mienie mieszkańców.
Z owych czasów pozostały nam do dzisiaj nasze klejnoty szlacheckie - nasze herby, pozostała też w duszach naszych godność rycerska odziedziczona z krwi ojców naszych.
Dziś czasy się zmieniły. Do obowiązków rycerskich powołany jest cały naród i wszyscy są równi wobec prawa. Cieszymy się z tego i nikt z nas nie żałuje przywilejów szlacheckich. Ale nie wolno zapomnieć, że na każdej stronicy historii naszej Ojczyzny od najdawniejszych czasów aż do dnia dzisiejszego znajdujemy nasze nazwiska, nazwiska naszych przodków. Oni przodowali w służbie dla Ojczyzny ofiarnością swoją, męstwem i pracą.
Cześć i pamięć dla tych przodków naszych nakłada na nas żyjących wielki obowiązek. Obowiązek stania się godnymi tych przodków, obowiązek prowadzenia dalej ich pracy.
Nie chcemy być marnotrawnymi synami, którzy trwonią ojcowiznę wywalczoną krwią i pracą ojców!
      Naród nasz patrząc na nas, wyróżnionych herbami szlacheckimi, oczekuje od nas czynów. i pracy godnej przodków naszych. A wiemy, że pracy tej jest dużo i czasy są takie, że potrzebne są do wykonania tej pracy cnoty rycerskie, a więc i rozum i męstwo i siła wytrwania.
Tak jak dawniej, jak od wieków czynili to nasi praojcowie, czuwać musimy nad południowymi granicami Rzeczypospolitej. Bo choć mamy dzisiaj straż graniczną i wojsko gotowe do obrony, to wiedzieć musimy, że prawdziwą obronę stanowi siła ducha, która żyje w narodzie. Na nas, którzy odziedziczyliśmy po przodkach wraz z herbami szlacheckimi godność rycerską, spada największy obowiązek budzenia tego ducha i podtrzymywania go w najcięższych chwilach.
Przez wieki zrośliśmy się z ziemią naszą, odziedziczoną po ojcach. Ziemi tej strzec musimy, podnosić jej piękno i wartość, bo wiemy, że leży w tym nie tylko nasza własna korzyść, ale bogactwo i siła Rzeczypospolitej. Pracując na roli, musimy dać przykład dobrego gospodarstwa.
Musimy wokół siebie szerzyć oświatę, bo wiemy, że ciemnota idzie w parze z nędzą, zabobonem i złymi postępkami. W rodzinach naszych i dokoła siebie musimy szerzyć dobre obyczaje, oparte na miłości bliźniego i wierze w zasady chrześcijańskie. Ufność w Boga da nam siły do wytrwania w naszej pracy.
A wiemy, że praca nasza nie jest łatwa. Prócz cięż-kich warunków gospodarczych, spotykamy się nieraz z nieufnością, zazdrością i nienawiścią ludzi. Spotykamy się z działalnością skierowaną przeciw Ojczyźnie naszej lub przeciwko wierze naszej, spotykamy się z ciemnotą i zbrodnią.

To też siły nasze musimy skupić. Jest nas wielka liczba, wielka masa rozsiana na całym -Podkarpaciu. Gdy złączymy siły nasze w pracy dla Ojczyzny, oparci o ziemio naszą ukochaną i ufni w pomoc Bożą, staniemy sio godnymi przodków naszych strażnikami południowych granic Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.
I pamiętajmy zawsze że:

SZLACHCICEM JEST TEN, KTO SZLACHETNOŚĆ MA W SWYM SERCU I PRZODUJE INNYM OBYWATELOM SIŁĄ DUCHA, OFIARNOŚCIĄ I PRACĄ DLA SPOŁECZEŃSTWA.

 

POWRÓT   SPIS   DALEJ